Panele na gruncie

Fotowoltaika na gruncie stanowi świetne rozwiązanie w przypadku niemożności montażu modułów na dachu – czy to z powodu jego nadmiernego nachylenia, czy też zbyt intensywnego zacienienia. Oczywiście musimy dysponować zdatnym terenem – w żadnym wypadku grząskim i przede wszystkim niezagospodarowanym. Warto też wziąć pod uwagę wygląd otoczenia w przyszłości – ocenić prawdopodobieństwo zabudowania obszaru nowymi budynkami lub też jego obsadzenie (np. przez sąsiadów) nowym drzewostanem, który po latach zacieni instalację. Ponadto narazi ją na prawdopodobne uszkodzenia mechaniczne – spadające na panele szyszki, gałęzie, czy też owoce.

Bardzo ważnym czynnikiem, wręcz nieodzownym, wpływającym na poprawne funkcjonowanie instalacji i zadowalającą produkcję energii, jest usytuowanie – szczególnie istotna jest możliwość ustawienia modułów w kierunku południowym, wtedy nastąpi największa absorpcja światła słonecznego. Kolejnym jest odpowiednia wentylacja konstrukcji – panele nie mogą się przegrzać.

Poza grząskością gruntu, znaczną przeszkodą jest jego piaszczystość – grozi ona zapadnięciem się instalacji lub w najlepszym przypadku jej przechyleniem.

Konstrukcja gruntowa niweluje wszelkie ograniczenia, jak chodzi o rozmiar i pobór energii – wydajności nie zmniejsza zbyt mała powierzchnia dachu, a sensowne dopasowanie do stron świata, w połączeniu z nieograniczoną (w wymiarze teoretycznym) połacią ziemi, zapewnią maksymalną absorpcję promieni solarnych (oczywiście przy uwzględnieniu klimatu i szerokości geograficznej, zaczym i ilości godzin słonecznych)! Niewątpliwą zaletą modułów na gruncie jest ich dostępność – w każdej chwili można dokonać konserwacji lub po prostu je umyć, bez angażu sprzętu do pracy na wysokościach.