Rekordowe ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla – 59 euro za tonę!

Polski przemysł dotknęła fala podwyżek za uprawnienia do emisji CO2, a jako że w ponad 70% opiera się on wciąż na węglu, toteż wyemitowany dwutlenek węgla kilkukrotnie przekracza europejską średnią (724 g w stosunku do 226 g). Naturalnie również rośnie cena energii elektrycznej – blisko 350 zł za megawatogodzinę! Po raz kolejny kwota ta znacznie przewyższa średnią EU.

Obowiązująca od 2 lat w Polsce ustawa o rekompensatach dla podmiotów i branż energochłonnych, niestety nie może być w tym przypadku traktowana jako parasol ochronny, gdyż do obliczania zwrotów przyjęto znacznie niższe niż aktualne kwoty za uprawnienia do emisji dwutlenku węgla.

Jeśli bezprecedensowe 59 euro za tonę CO2 się utrzyma lub wzrośnie, co jeszcze bardziej złowieszczo prawdopodobne, to polska produkcja siłą rzeczy odnotuje spadek. Oczywiście będzie się to wiązało z nieubłaganą likwidacją najbardziej energochłonnych przedsiębiorstw. Zakłady idąc ścieżką oszczędności, przeniosą się do krajów o mniejszych kosztach energetycznych.

Problemem, na który zwróciło uwagę Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu (między innymi w liście do premiera Mateusza Morawieckiego), jest również obniżanie konkurencyjności przemysłu UE, wskutek wadliwego funkcjonowania rynku uprawnień emisyjnych. Jest to spowodowane głównie interakcją dwóch różnych grup podmiotowych – przedsiębiorców ( którzy są w posiadaniu instalacji, objętych handlem uprawnieniami) oraz inwestorów (czerpiący ogromne zyski z uprawnień).

Wszystko rozbija się o instytucje spekulacyjne, które mają aktualnie możliwość kierowania kosztami, które generuje europejska produkcja. Spowodowało to praktycznie podwojenie ceny uprawnień – warto wspomnieć, że bezemisyjna gospodarka do 2050 r. była planowana przy kwocie 30 euro za tonę wyemitowanego dwutlenku węgla. 

Co możemy zrobić, by uchronić polski przemysł oraz polską energetykę od zapaści? Przede wszystkim starać się, by Unia Europejska wprowadziła pewne struktury ograniczające ingerencję instytucji finansowych w rynek. Na własnym podwórku natomiast należy usprawnić instalowanie odnawialnych źródeł energii (na obszarach przemysłowych!), jak i możliwość uzyskiwania statusu linii bezpośredniej! Za przykład może posłużyć 11 umów z br., zawartych między przemysłowymi odbiorcami energii, a właścicielami instalacji fotowoltaicznych (5) i farm wiatrowych (6)!